KIM BYŁEM ?   -   KIM JESTEM ?   -   GDZIE ZMIERZAM ?

    

 

 Poznaj moje Marzenia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Ta ikona informuje, że w jej pobliżu znajduje się
 odnośnik (link)
 prezentujący temat.

 


 
        Zapoznaj się z moimi największymi marzeniami. 02.06.2008


Mam 2 najważniejsze marzenia w życiu:

1) Stworzenie Centrum Medycyny Naturalnej - olbrzymiego centrum,
z rozmachem, które będzie leczyło z najcięższych chorób i dawało ludziom Nadzieję i Wiarę w innych ludzi. CZYTAJ >>>

2) Program TV, w którym będziemy mówić prawdę na temat otaczającego Nas świata. CZYTAJ >>>


Potężne Centrum Medycyny Naturalnej leczenia chorób ciężkich.

Od kiedy tylko zacząłem się interesować ludźmi, chorobami, kiedy sam przeżyłem ciężkie choroby - moim marzeniem było zbudowanie Centrum,
w którym leczone byłyby najcięższe choroby, z jakimi dzisiejsza nauka nie daje sobie rady - lecz Medycyna Naturalna często ma dużo lepsze efekty leczenia. Mam rozbudowaną wizję takiego przedsięwzięcia. Dlatego jeśli znacie zamożnych filantropów, ludzi chcących pomagać - proszę zaproponujcie im
w moim i Waszym imieniu, że jest ktoś, kto wie jak i co - ale nie ma za co.

To Centrum przywracałoby nadzieję na życie dla ludzi cierpiących na nowotwory i inne ciężkie choroby. Byłoby oparte na zatrudnieniu najlepszych bioenergoterapeutów na świecie (oczywiście nie hochsztaplerów i oszustów, tylko takich, którzy wielokrotnie udowodnili, że mają niesamowite dary leczenia).

Lecz nie tylko to. W tym Centrum zatrudniłbym bardzo dobrych fachowców Medycyny Obecnej (czyli medycyny, którą znamy obecnie). Nie można bowiem odrzucać jednej dziedziny, bo wierzy się w poprawność drugiej. Również w Medycynie Ortodoksyjnej mamy wielu wspaniałych fachowców - a IDEĄ działania tego centrum byłaby dobrze balansowana współpraca fachowców zwykłej medycyny i lekarzy medycyny naturalnej - którzy stosowaliby wszelkie metody, jakie tylko są dziś znane - a są skuteczne. Od leczenia metodą świec Indian Hopi, po pijawki, bioenergoterapie, zioła i inne. Oczywiście takie centrum byłoby wyposażone w bardzo dobry sprzęt, który diagnozowałby całe ciało (tomografy najnowszej generacji i inne).

Centrum, które jest moim marzeniem, byłoby dla ludzi. Dla Wszystkich Ludzi. Dlatego też największym problemem, z którym trzeba się zetknąć to sposób finansowania do-finansowania takiego centrum.

Nie jest to łatwa sprawa - bo nawet gdyby były pieniądze, ludzie są zazdrośni. Niektóre lobby (nie tylko ufonauci, ale również lobby zwykłe tutaj, ziemskie) chciałoby zniszczyć takie centrum, aby nigdy nie powstało. To raz.
A dwa, że nie sztuka wyrzucić w błoto pieniądze i stworzyć kolosa na glinianych nogach, który upadnie nim jeszcze powstanie, bądź zawali się z powodów niedopatrzeń ekonomicznych.

DLATEGO, podstawą jest stworzenie mocnego szkieletu i kręgosłupa ekonomicznego, który w skuteczny sposób będzie zapobiegać zbytnim naprężeniom i podłamaniom ekonomicznym. Aby taki system był zdrowy, musi być oparty na sprawiedliwości, prawdzie i dobrych, nowoczesnych
i skutecznych zasadach ekonomii. A jedynym wyznacznikiem skutecznej ekonomii jest sprawiedliwość. Wbrew pozorom, które popierają lewacy, komuniści i dzicy kapitaliści, ekonomia i świat może wypracowywać zysk, nie wyzyskując i nie tłamsząc społeczeństwa absurdalnymi przepisami i lichwą.

PROSZĘ WAS - w imieniu wszystkich, którzy byli, są i będą chorzy na ciężkie choroby - to naprawdę DA się zrobić. Moją stronę czytają ludzie z rejonów kraju (niektórych miast i miasteczek, np. spod Warszawy, z wiadomych bogatych pod-miejscowości), gdzie są niemal same wille, gdzie ludzie mają wpływy, możliwości i pieniądze. Proszę Was - jeśli chcecie zrobić coś dobrego dla ludzi, zbierzcie się, pomóżcie...no właśnie, komu - mnie?! Nie!

Sobie - to WY kiedyś możecie potrzebować (a najprawdopodobniej tak będzie, jeśli groźne choroby będą się w takim tempie rozprzestrzeniać) pomocy takiego Centrum - pomyślcie, Wy, finansiści, bogacze - ilu ludzi z o wiele większymi pieniędzmi zmarło na ciężkie choroby tylko dlatego, że nie wiedzieli o Terapiach Naturalnych, często bardzo skutecznych (a w bardzo wielu przypadkach zmniejszających cierpienia i dającym nadzieję i ulgę).

Myślę, że niektórzy odwiedzający moją stronę to być może aktorzy, uczciwi biznesmeni, ludzie mediów, artyści - Czekam na Was! Na co Wam Wasze wille i samochody...naprawdę nie macie czasem uczucia, że Wasze życie jest puste, próżne, jak wydmuszka? Że macie pieniądze, wpływy - a nie wiecie co z tym zrobić? Ja Wam powiem co. Dajcie mi szansę i sobie także na to, aby znowu wlać w siebie nadzieję na lepsze jutro i żeby coś po Was zostało!

Od momentu istnienia pieniądza (a właściwie od momentu spekulacji bankowo-giełdowych), wtłoczono w społeczeństwo przeświadczenie, że tylko ten może mieć coś, co wyzyskuje innych - wtedy może mieć od nich więcej. Stąd też powstały dwa sztuczne, pasożytnicze twory (kapitalizm i lewacki-liberalizm), gdzie obydwie grupy udają, że niby ze sobą walczą (walka proletariatu, czyli mas społecznych z burżujami-kapitalistami). Tymczasem obydwie grupy mogą jedynie oszukiwać i manipulować społeczeństwem dlatego, że doskonale zdają sobie sprawę, że jedna nie może istnieć bez drugiej. Bo obydwie potrzebują jakiegoś wroga, którego będą niby-zwalczać (tymczasem za kulisami śmieją się z tępego społeczeństwa, które tak dało się omamić, że już nie wie co jest dobre a co złe, chodzą ze sobą na obiady, piwo, przed telewizorami udają wielce poruszonych walką ideową - tylko, aby utrzymywać sztuczny podział na takich czy owakich).


PROŚBA DO GANGSTERÓW, ZŁODZIEI, BANDYTÓW, MAFIOSÓW
(z wyłączeniem takich, którzy zarabiają na gwałtach i nielegalnym handlem kobiet, pedofilii, handlem narządami pobieranymi od uprowadzonych ofiar, handlem dziećmi oraz takich, którzy przyczynili się bezpośrednio do śmierci niewinnego człowieka, tj. nie-bandyty). Większość z Was, to ludzie posiadający pół-legalne burdele, gdzie pracują kobiety, które chcą uprawiać prostytucję, kombinujecie z przestępstwami gospodarczymi, handlujecie narkotykami (z wyłączeniem takich mafiosów, którzy aby sprzedać narkotyki stosują brutalne metody narkotyzowania młodzieży), przemycacie alkohol i papierosy i robicie jeszcze setki rzeczy, które można potępić. Ja jednak NIE skreślam Was, jako ludzi. Wielu z Was upadło, bo wychowało się w takich a nie innych warunkach, ciężkich, ułatwiających bandyctwo zamiast uczciwej pracy. Zawsze miałem słabość do osadzonych w więzieniach - bo znałem kilku, którzy siedzieli niewinnie (co nie oznacza, że jak każdy mówi, że siedzi niewinnie, to rzeczywiście tak jest). Też jesteście ludźmi - tylko fałszywe przekonanie o wielu brutalnych rzeczach, które zrobiliście, że dojdziecie do łatwego szmalu, że będziecie żyć lepiej. Ale jeszcze NIE znam szczęśliwego złodzieja, bandyty! To, co Wy nazywacie mylnie szczęściem, jest tylko ułamkiem tego, co WAM OFERUJĘ.

To nie szczęście - to tylko drogie samochody, które posiadacie. Krótkotrwała euforia, która wysysa z Was życie - i aby szybko uzupełnić tę euforię dokonujecie znowu przestępstw - lecz nigdy nie osiągniecie szczęścia, tylko chwilowe napady euforii.

To nie radość - to chwilowy przypływ gotówki z ucisku drugiego człowieka, a kto jak kto, Wy wiecie najlepiej że kradzione nie tuczy (to, że wielu z Was ma opasłe brzuchy, to nie dowód powodzenia, tylko tłustego jedzenia). Ja wiem, naoglądaliście się w telewizji fajnych wizji, jak to Pershing siedział sobie ze złotymi łańcuchami w Hiszpanii i imprezował z drogimi szampanami i pięknymi kobietami. Tyle, że wymieńcie mi tutaj - ilu jest takich, którym się udało?

3/4 z Was jest dwa metry pod ziemią - albo ukrywają się jak szczury, zmieniając włosy, twarz - nie będziecie już sobą. NIGDY. Bóg tak stworzył wszechświat, że sprawiedliwość tak czy siak Was dopadnie. A jeśli nie dopada, to znaczy, że zawsze będziecie żyli w stresie.

Wiecznie uciekać i kombinować, bo pieniędzy nie da się ukryć. A skoro nie da się ukryć, to trzeba wpompowywać nielegalne pieniądze w legalne interesy.
A wtedy często się wpada w pułapki własnej pychy. Wielu z Was ma tak pozabijane sumienia, tak bardzo uwierzyliście w swoje możliwości, że zatarliście w sobie możliwość trzeźwego spoglądania na świat.

Chcę dać Wam możliwość poczucia prawdziwego szczęścia. A tego nie kupicie nigdzie. Różnicę pomiędzy fałszywym uczuciem, które odczuwacie posiadając pieniądze - a prawdziwym "małym szczęściem" możecie jedynie poczuć, kiedy robicie coś moralnego.

Nie lubię fałszywie współczuć i nie lubię plastikowej sztuczności i tzw. podlizywania się - zawsze starałem się być prawdziwym facetem, cokolwiek to może znaczyć. Jednak z pewnego punktu widzenia - ja Was podziwiam. Nie byłbym w stanie robić tyle złych rzeczy - a potem sobie wmawiać, że to nie takie złe. Przecież Wy wstajecie z lękiem i kładziecie się spać z lękiem, że w końcu sprawiedliwość Was dopadnie. Ciągle, nieustannie musicie kombinować, co zrobić z ukradzioną forsą, a w ogóle to jak ją zdobyć. Ciągle macie na karku oddech konkurencyjnego gangu. W końcu jesteście gangsterami. Ktoś Was może wygryźć, Wasz świat to bardzo brutalny świat.

Moje motto dla Was: Nawet największy gangster musi czasem zrobić coś dobrego dla społeczeństwa, aby poczuć, jak to jest być znowu  Istotą Ludzką. Jak to jest być Człowiekiem.

Abyście jednak mogli mi pomóc w realizacji mojego pomysłu, musicie spełnić następujące warunki:

1) Nie brać pod uwagę w ogóle możliwości, że Centrum Leczenia będzie przykrywką dla ciemnych interesów i będzie pralnią pieniędzy. Układ jest czysty - Wasze fundusze - Moje Centrum. Wy dajecie mi pieniądze - ja Wam możliwość uczciwego życia i wyjścia z tej matni, która kiedyś Was dopadnie.
Że niby śmiejecie się? Że to wieśniackie? Że (jak to mówi "warszafka") jestem frajerem - bo w naiwny sposób proszę gangsterów o pieniądze?
Proszę bardzo, śmiejcie się. Do rozpuku. Śmiech to zdrowie - ale ironia to już ciężka choroba psychiczna. Czy więc to będzie śmiech, czy ironia?

2) Pieniądze muszą być dane z olbrzymią szczerością i wiarą w chęć zrobienia czegoś dobrego dla Ludzi. Jeśli pieniądze będą dane z kaprysu - przedsięwzięcie się nie uda i pojawią się kłopoty.

3) Uprzednio musicie bezwarunkowo "wyprać" pieniądze. Co oznacza, że  musicie założyć jakiś moralny interes, który będzie legalny aż do bólu.
Co oznacza, że musicie podjąć albo wysiłek stworzenia jakiejś legalnej firmy, albo też jeśli taką posiadacie, musi każdy jej aspekt funkcjonować moralnie. Ludzie w tej firmie muszą zarabiać bardzo dobrze (nawet za cenę własnych strat w zarobku). To co produkujecie (lub usługi) musi być moralne - jeśli produkujecie/usługujecie bogaczom (np. luskusowe rzeczy) muszą to być rzeczy na tyle kosztowne, aby wyciągnąć od tych bogaczy maksymalnie dużo pieniędzy (ale nie przeginać, aby nie stracić klientów).
Jeśli produkujecie/usługujecie dla ludzi średnio zamożnych lub biednych (np. Wasza firma produkuje pieluchy, zapałki, tani alkohol, narzędzia, śrubki) to wówczas cena produktów musi być na tyle tania, aby było ich stać na zakup towaru/usługi - ale taka, aby solidnie zarabiać (przecież z tego zysku jeśli zechcecie wyłożycie na Centrum). W żadnym wypadku nie może być tak, że firma traci pieniądze a na Centrum dajecie forsę z haraczy, burdeli, kontrabandy etc.

4) Robin Hood (nie wymagany do spełnienia) - jeśli jakakolwiek instytucja Państwowa lub Prywatna działa niemoralnie (np. lichwiarskie firmy kredytowe, lichwiarskie banki, konkretny resort Rady Ministrów, administracja publiczna) zamiast podnosić jakość życia obywateli czyni ich życie mizernymi a sama zarabia krocie, że stać ją na rozbudowywanie administracji i stołków dla swoich pachołków, lub jeśli jakiś przestępca w białym kołnierzyku okrada społeczeństwo i państwo - możecie, drodzy gangsterzy zabawić się w słowackiego bohatera Janosika, czy też jego wcześniejszą wersję Robin Hooda. Możecie od takich bandytów w białych kołnierzykach spróbować wyciągnąć kasę - przecież i tak okradacie ludzi - więc skoro macie okradać, spróbujcie wykiwać tych nierobów i cwaniaków w białych kołnierzykach. Różnica pomiędzy Nimi a Wami jest taka, że Wy wiecie, że jesteście gangsterami i złodziejami, ciężko (wbrew pozorom) pracujecie [można tak powiedzieć] na swój zarobek. A Oni? Siedzą przy biurkach i udają, że są święci i czyści - a chapią ile wlezie na dodatek z wkurzającym uśmieszkiem wmawiają innym, jacy to oni nie wykształceni (wiecie,  "ą-ę") - a często czynią krzywdę większą ludziom niż Wy, gangsterzy (na dodatek nie da się słuchać tego ich pieprzenia od rzeczy, zwanego również plecieniem andronów, a przez nich samych "rozmową na wysokim poziomie"). Was też to wkurza? To spróbujcie jakoś (jednak nie krzywdząc ich rodzin i ich samych) uszczuplić ich budżety o parę milionów złotych. Lubię ludzi uczciwych, nawet paradoksalnie gangsterów, ale z kodeksem własnego postępowania. Wolę takich, niż te cholerne cwaniackie białe kołnierzyki (czyli tacy, którzy wykorzystują swoje stanowisko do okradania zupełnie bezbronnych ludzi). Są oczywiście wyjątki, np. Pan Roman Kluska. Doszedł do czegoś ciężką pracą, bez przekrętów - i jego "koledzy" (tj. zazdrośniki z białych kołnierzyków) zapuszkowali go. Oczywiście abyście mogli pobawić się w Robin Hooda - musicie być pewni, że dana osoba (na której zrobicie "wałek") to oszust i złodziej. Musicie oszacować mniej więcej, ile mógł nakraść i potem spróbować mniej więcej tyle samo odzyskać :).

A tak w ogóle: Dziwię się, że wśród Was nie ma jeszcze takiego Robin Hooda, którego głównym zajęciem byłoby odzyskiwanie pieniędzy od lichwiarskich banków, od niektórych członków złodziejskiego Rządu (obojętnie, kto u władzy) od nękającej zwykłych ludzi spasłej Administracji, która wyżera naszą kasę i powoduje, że koszt życia jest taki a nie inny. Czy wiecie, że wtedy zasłużylibyście na nagrody i byłoby to dobrym uczynkiem? To dlatego działania Robin Hooda i Janosika w świetle Praw Moralnych były dobrymi uczynkami.

A jakie mielibyście poważanie wśród społeczeństwa! Wszyscy byliby wdzięczni, gdyby w TV usłyszeli, że okradliście taką a taką instytucję, o której wiadomo, że sama pławi się w luksusach, a ludzie, dla której została powołana cierpią głód. Właściwie tutaj słowo okradli nie pasuje - po prostu zwrócilibyście to, co ukradli tamci. Ale byłaby frajda. A szczególnie, że odesłalibyście na bezczelnego takiej gadzinie liścik z podpisem "Pieniądze, które ukradliście i wyssaliście z biednego społeczeństwa, a które My Wam z powrotem odebraliśmy, zostały przeznaczone na szczytny cel, np. na domy dziecka, na likwidowanie głodu, czy na pokój na świecie". Połowę z tych lalusiów rozerwałoby ze złości. A Ludzie by klaskali! Ja też.

Czekam również na Was.


 

Program TV. Wizja nowoczesnego projektu medialnego.

Już od 2 lat wysyłam do wszystkich stacji TV w Polsce mój projekt medialny. Niestety, bez skutku - chciałbym byście i Wy mogli się z nim zapoznać. Znajduje się on w dokumencie w formacie PDF. W tym pliku na kilku stronach opisuję wstępną wizję mojego Projektu Medialnego "Na Krawędzi Prawdy".

Pobierz Projekt Medialny - Na Krawędzi Prawdy PDF


 



WRÓĆ  DO  STRONY  Z  ARTYKUŁAMI


WRÓĆ  DO  STRONY  GŁÓWNEJ

 

 


 
 
numer gg: 1010567
 
Logo totalizmu:
 
 

Motto totalizmu: Wiedza to odpowiedzialność
 

Mottem tej najmoralniejszej obecnie filozofii-religii jest:
"Wiedza to odpowiedzialność"
 
 
 
 
 
 
  (C)opyright by Dominik Myrcik 2000-2005. Wszystkie prawa zastrzeżone.

This Page support: 800x600, 1024x768.  IE 5.0+; Mozilla Firefox 1.04+

Strona sprawdzona przeglądarkami: Internet Explorer 6 oraz Mozilla Firefox 1.06