|
Inne artykuły związane z katastrofą pod
Smoleńskiem:
Katastrofa Tu-154 >>>
Nie ma wydarzenia, które miałoby tylko minusy, negatywny charakter. Do
takich wydarzeń też katastrofa pod Smoleńskiem.
Moja analiza wcale NIE jest zależna od tego, czy katastrofa pod
Smoleńskiem była wypadkiem czy też ewentualnym zamachem. To Wasza rola.
Jedną z zalet katastrofy pod Smoleńskiem jest to, że pokazała Nam
owa katastrofa czy i jak wszechświatowy intelekt zrealizuje czasy, które
popularnie nazywamy "końcem świata". Ów koniec świata będzie tak
zaskakujący, gwałtowny i niespodziewany, jak katastrofa pod Smoleńskiem,
jak tsunami z 2004 roku, jak trzęsienie na Haiti, jak zniszczenie Sodomy
i Gomory, miasta Vineta. Co jednak ciekawe, po nastaniu nowych czasów
także znajdą się ludzie, którzy będą zaprzeczać, że ów koniec świata
faktycznie nastąpił.
Drugą z zalet jest przestroga dla wszystkich, którzy niosąc
chwalebne hasła na ustach: "odnowy moralnej", walki z przestępczością i
bezprawiem oraz walki z urzędasami, którzy zaduszają państwo - jeśli z
własnego kaprysu czy ideologii zaprzestają walki o prawdę będąc u władzy
- trudno sobie wyobrazić karę i cierpienie większe od tego, jakie
wszechświatowy intelekt zadał Jarosławowi Kaczyńskiemu - zostaną ukarani
bardzo surowo. Otóż PiS wcale nie musiał walczyć z wiatrakami i brać
udziału w politycznym meczu. Mógł zacząć odkażać chore przepisy,
zreformować administrację państwową - przede wszystkim mógł zrobić to,
co PiS mówiło czyli odwrócić państwo przodem do obywatela. Nie zrobiono
tego w imię pozbycia się LPR-u i Samoobrony z nadzieją na powrót. PiS
mógł teoretycznie wygrać pewną część batalii - ale nie wykorzystał
szansy. Dlatego też każdy, kto widział co spotkało J. Kaczyńskiego
powinien mieć na uwadze, że jeśli walczy z jakimkolwiek uciskiem - mając
możliwość nie skorzysta z tego, aby uczynić życie ludzi lepszym -
zostanie piorunująco przetrącony - zapewne też kara jest większa im
większy wpływ danej osoby na poprawienie życia i sprawiedliwości w
społeczeństwie.
TRZECIĄ I NAJWAŻNIEJSZĄ Z ZALET
- jest niespodziewana pomoc i otwarcie oczu wszystkim tym, którzy
dotychczas wyśmiewali się z "teorii spiskowych". Nazywanie wszelkich
badaczy ufo, nieznanego, zjawisk paranormalnych i przezywanie nas
teoretykami spiskowymi albo konspiracyjnymi - odbija się teraz czkawką
wszystkim, którzy sami teraz są tak okrzykiwani i zahukiwani.
Ja się ogromnie cieszę, że wszystkich, którzy dzisiaj piszą o
tzw. teoriach spiskowych pod Smoleńskiem dotyka na Naszych oczach i przy
świetle kamer to - co przez dziesiątki lat dotykało głównie ludzi
związanych z ufo czy zjawiskami paranormalnymi (chociaż nie tylko -
przecież wyzywaniem od schizofreników i ludzi pomylonych zajmowano się
też wcześniej politycznie, np. w sprawie zabójstwa JF Kennedy'ego).
Chcę żeby było jasne: wcale NIE
twierdzę ani NIE popieram tezy czy teorii o tym, czy pod Smoleńskiem
doszło do zamachu i w jaki sposób. Cieszy mnie tylko, że pomimo iż
cierpią z powodu tego obrzucenia błotem i politycy i dziennikarze i
pozostali ludzie chcący wyjaśnić przyczyny katastrofy - to teraz pomału
otwierają im się mam nadzieję oczy - jak się czuli wszyscy Ci, których
oskarżono o rzekome teorie spiskowe jeśli chodzi o zamach na World Trade
Center, jak się czuje Jan Pająk, wszyscy badacze ufo i teorii, które
ktoś sobie ubzdurał jako "spiskowe". Jak się czuł ś.p. profesor harvardu
John Mack, który jako psychiatra miał odwagę badać zjawisko ufo i miał
odwagę wykluczyć omamy psychiczne ludzi uprowadzanych do ufo (chociaż
sam nie potwierdził iż wie czym jest uto, to jedynie stwierdził, że
zjawisko ufo nie jest wymyślone przez pacjentów). Jak się czują rodziny
zmarłych w World Trade Center, których również przezwano teoretykami
konspiracyjnymi i ich znajomi oraz badacze, którzy byli publicznie
wyśmiewani w amerykańskiej telewizji.
I teraz dopiero widać, jak bardzo potrzebna jest uczciwość i wrażliwość
w różnych sprawach - że nie można wyśmiewać drugiego człowieka tylko
dlatego, że zajmuje się czymś, czego ja osobiście nie znam. Że należy
dać swobodę i możliwość - a nie deptać i uniemożliwiać na różne sposoby.
Dla powiedzmy strony politycznie prawicowo-katolicko-chrześcijańskiej
- zawsze istniała tylko wiara prezentowana przez stanowisko Kościoła,
ślepo i bezgranicznie ufali hierarchii kościoła, akceptowali absolutnie
wszystko, co sformułowane przez Kościół i jego doktryny. Odrzucali,
wyśmiewali i obruszali się na każdego, kto miał prawo inaczej patrzeć na
sprawy religii (nawet, jeśli nie szkodziły one wierze, a tylko zmieniały
nieco spojrzenie), kto "czuł inaczej i myślał inaczej".
Dowodem impotencji i szowinizmu intelektualnego jest nastawienie
"prawicy" do spraw ufo, jasnowidzenia, wróżbiarstwa, medytacji,
bioenergoterapii, astrologii. Drastycznym przykładem narzucania woli
innym była "św" Inkwizycja z czasów średniowiecza i to, co wyprawiała z
ludźmi. Prawica i myśl intelektualna związana z prawicą ochoczo przyjęła
formułę, że tylko ich wiara i pogląd jest słuszny we wszystkich kwestiach
- i co najgorsze - dali sobie wmówić i narzucić pogląd, że wiary i stylu
życia chrześcijańskiego broń Boże nie można zmieniać, że należy stosować
kropka w kropkę rozumiane przez starożytnych nakazy, a także nakazy
wymyślone przez chorych z nienawiści średniowiecznych hierarchów łącznie
z ówczesnymi papieżami. Niezdolność do przyjęcia żadnego argumentu i
nawet lekkiej modyfikacji swoich poglądów stworzyła poprzez wieki
hermetyczne środowisko - które dzisiaj okrzyknięte zostało "moherowymi
beretami" w Polsce - ponieważ środowisko to dało sobie narzucić pewien
styl retoryki - i co dziwne, nadal nie próbuje modyfikować siebie
i pokazać inną twarz chrześcijanina.
A to ciekawe - bo ja jestem Chrześcijaninem wychowanym w wierze
katolickiej. Wcale nie przeszkadza mi to zajmować się sprawami ufo,
"teoriami konspiracyjnymi", astrologią, ufonautami, paleoastronautyką.
Jestem zwolennikiem niemal wszystkich teorii dotyczących wszechświata,
jakie promuje prof. Jan Pająk - który jest ciągle bezustannie opluwany i
poniżany za badania, których dokonał - a którym odmawia się uznania
poważnymi badaniami i odmawia im się pełnego profesjonalizmu naukowca
tylko dlatego, że KTOŚ nie dorósł intelektualnie do wyzwania jakie
rzucił Jan Pająk i dlatego, że KTOŚ sobie ubzdurał, że "prawdziwa nauka"
to będzie nauka taka, jaką ÓW KTOŚ chce - a każdy inny to "paranaukowiec",
schizofrenik, idiota, nieuk - i jeszcze inne epitety, których nie będę
przytaczał. Wystarczy wpisać w google "Jan Pająk" a dowiecie się, jakimi
epitetami można obrażać człowieka. Człowieka, którzy nie uczynił ani
jednej rzeczy przeciwko temu człowiekowi, który go tak zawzięcie opluwa.
Przecież, gdyby ufo było tylko wytworem wyobraźni owego Jana Pająka - to
wystarczyłoby machnąć ręką i uśmiechnąć się. Kto bowiem przeznacza całą
swoją energię, siły intelektualne i fizyczne, aby zawzięcie atakować
badaczy ufo i nieznanego? Przecież nawet, gdyby owi badacze się mylili -
to inni badacze im to wykażą i w sposób bezsporny nikt już się nie
będzie zajmował rzeczami, które okazały by się faktycznie
nieistniejącymi.
I teraz wszyscy, którzy czują się dotknięci tym, że ośmiesza się
ich w sprawie katastrofy smoleńskiej tylko dlatego, że nie odrzucili
teorii o zamachu, a chcą tylko ów wątek zbadać przy czym nieważne, czy
okaże się ów wątek prawdą czy nie - teraz dopiero wszyscy widzą, że są
atakowani za to, że chcieli ten wątek badać, że chcieli go nawet może i
wykluczyć - ale poświęcić mu część intelektualnej, moralnej i naukowej
uwagi.
TERAZ ŚWIĘTUJĘ JA.
Pamiętacie, panowie redaktorzy i dziennikarze różnych gazet i czasopism,
którzy dzisiaj jesteście wyśmiewani za zajmowanie się "teorią spiskową
na temat Smoleńska"? Pamiętacie, kiedy to ja do Was dzwoniłem, pisałem
emaile, listy zwykłe pocztowe. Kiedy próbowałem Was zainteresować tak
ważnym tematem, jaki podejmuję na mojej stronie? Pamiętacie? Wysyłałem
do Was wielokrotnie emaile, próbowałem nawet z Wami porozmawiać
telefonicznie, ale jak słyszeliście, że dzwoni "ten gość od ufo" to
przekazywaliście słuchawkę sekretarce albo swoim zastępcom, a ci zbywali
mnie? Pamiętacie? Ja pamiętam. Jak dziś, kiedy w 2005 roku wysyłałem do
najważniejszych polityków, ministrów, czołowych gazet w Polsce. A było
tego setki. Niektórzy z Was potracili swoje stanowiska. Wiecie, ilu z
Was odpisało/oddzwoniło na moje kilkukrotne czasem prośby
zainteresowania? Żaden z Was. Jesteście tak samo miałcy i
bezproduktywni jak ci, którzy dzisiaj nie pozwalają Wam zająć się
rzetelnym zbadaniem przyczyn tragedii w Smoleńsku.
A dzisiaj to Wy, którzy z drwiącym uśmieszkiem czytaliście moje wypociny - sami
jesteście traktowani jak "teoretycy spiskowej teorii dziejów". Dzisiaj
to Was wyśmiewają i dezawuują - a nie Wy. I co, łyso Wam? Powinno.
Bo Pan Bóg nierychliwy - ale sprawiedliwy!
Kiedy ja dawałem Wam szansę na to, aby cały świat zapoznał się z
teoriami Jana Pająka, kiedy chciałem poprzez Wasze media dać szansę na
poznanie niezwykłych teorii, które mogłyby zmienić i zrewolucjonizować
wszystko - nasze postrzeganie świata - Wy patrzyliście z góry. Teraz
jesteśmy na jednym poziomie i patrzymy sobie w oczy. I co? Miło? I
jak to jest tutaj "na dole"? Myślicie, że próżniaczo odczuwam teraz
wyższość? Nie. Ja po prostu jestem zaszokowany, że niektórych z Was w
ciągu pięciu lat dotknęło to - z czego tak się nabijaliście. Wasza
przegrana nie jest moją chwałą - mam jedynie lekkie poczucie
uspokojenia, że sprawiedliwość jednak istnieje. Wasza kara i znalezienie
się na podobnym poziomie co ja jest o tyle dobre, że teraz będąc
zredukowanymi do tego samego poziomu co "teoretycy spiskowi" macie
szansę "nawrócenia" - tj. takiego spojrzenia na to, co się dzieje, aby
nie negować
Ja wiem, jaki jest Wasz argument: "Jak można porównywać katastrofę pod
Smoleńskiem do teorii ufo oraz pokrewnych - przecież to absurd"? Absurd?
Absurdem było to, że tylko dlatego, że nie uczestniczyliście w pewnym
fragmencie rzeczywistości, bo uczestniczyliście we fragmencie zwanym
"polityka" - odrzucaliście możliwość prezentacji dowodów na faktycznie
zaistnienie innych fragmentów rzeczywistości.
Mając tak namacalną katastrofę jak pod Smoleńskiem i mając oczywiste
dowody na jej zaistnienie, dowody w postaci grobów 96 ludzi, części
samolotu - że już bardziej fizykalnych dowodów być nie może - ukazuje
się Was jako "teoretyków spiskowych" - wkurza Was to, prawda?
Więc o ile większej wrażliwości i zasięgu
intelektualnego wymagało od Was pozwolenie na zaprezentowanie
materiału dowodowego tak delikatnej natury jak zjawiska paranormalne i
wszelkie pozostałe, które mają kluczowy wpływ na ludzkość - a Wy zamiast
podejść do nich profesjonalnie podeszliście, jak podeszliście!
Teraz wymagacie sprawiedliwego potraktowania? Oburzacie się, że ktoś
uniemożliwia Wam poznanie fizykalnych dowodów wykluczających bądź
potwierdzających różne teorie?
Zostaliście zredukowani (niektórzy z Was) do poziomu, na którym
nieustannie jesteśmy wpychani - i to Wy również czynnie się
przyczyniliście, abyśmy nie mogli wyjść na wyższy poziom zrozumienia
otaczającej Nas rzeczywistości. Otrzymaliście drugą szansę, ale
jest o wiele trudniejsza, bo wymaga od Was większego wysiłku. Znając
jednak Wasze "prawicowo-jedynie-słuszne" nastawienie oraz nieumiejętność
zmiany poglądów i niechęć do przełamania się oraz swego rodzaju "pychę
własnych poglądów" wątpię, czy jesteście zdolni.
Życzę sukcesu w podjęciu tematu katastrofy smoleńskiej - jednak daję Wam
szansę nie więcej niż 15%, że uda się Wam osiągnąć sukces w postaci
rozwikłana najważniejszych (najważniejszych Waszym zdaniem) aspektów
katastrofy smoleńskiej.
A jak już zostanie Wam na trwałe przypięta łatka "teoretyka spiskowej
teorii dziejów" pomyślcie o innych ludziach, którzy do tej pory w
Waszych oczach byli oszołomami a poruszane przez nich kwestie warte
tylko skrzywionego uśmieszku.
Znając jednak Was stosunek do świata i człowieka - nie wyciągniecie
żadnych wniosków - bo Wy potraficie jedynie wyciągać wnioski w
dziedzinach, które narzuciliście sobie jako jedynie istniejące i
poprawne - stąd też jesteście przeświadczeni o istnieniu tylko polityki,
która rządzi wszystkim.
Jeśli czytają te słowa ci, którzy są
adresatem niniejszego artykułu, którzy przez ponad 5 lat nie znaleźli
odwagi, aby odpisać na moje prośby i wezwania, którzy ze względu na
poruszany przeze mnie temat traktowali mnie tak, jak pewnie do dzisiaj
traktują, domyślam się, że nadal krzywią swoje uśmieszki i wydymają
wargi w symbolicznym geście swojej rzekomej wyższości intelektualnej.
Proszę Was tylko o jedno: śmiejcie się nadal głośno i wyraźnie!
Bo tylko w ten sposób możecie usłyszeć bezproduktywny śmiech własnej
intelektualnej małostkowości i pozornej wyższości. Bo tylko pusto się
śmiejąc i drwiąc z Nas tak naprawdę śmiejecie się ze swojej głupoty - a
Wasza miałka retoryka uderza w lustro, które dokładnie w Was odbija
produkt Waszej krótkowzroczności.
=================================================
Witamy wśród Oszołomowych Teoretyków Spiskowych
- przyzwyczaicie się do drwin i obelg. Po przeczytaniu na swój temat
niewybrednych komentarzy powyżej drugiej setki uodpornicie się.
Czyż sprawiedliwość nie jest czasem cudowna?!
Wtedy to Wy - teraz to WAS!
|